Sztuka konwersacji - Zakazane tematy


O czym rozmawiać z nieznajomym? A o czym z przełożonym na lunchu, albo przyjęciu świątecznym? Jakich tematów lepiej unikać przy stole? Wbrew pozorom te pytania zadaje sobie duża część społeczeństwa i odpowiedź na nie nie jest prosta. Pamiętać należy zawsze o tym, że każdy człowiek ma swoje preferencje dotyczące tematów. Na niektóre lubimy rozmawiać w towarzystwie i czujemy się w nich jak ryba w wodzie, a niektórych, z sobie tylko znanych powodów, dotykać nie lubimy i czasem zmieniamy nawet otoczenie by ich uniknąć.

Jakie są więc tematy zakazane w mniej znanym sobie towarzystwie? Nie ma ich na szczęście wiele, a ich unikanie zminimalizuje naszą szansę na popełnienie poważnego faux pas. Po pierwsze unikajmy wypowiadania się na tematy religijne - nigdy nie możemy mieć pewności, czy nasz przełożony nie ma korzeni w kulturze np. żydowskiej, albo czy koleżanka, którą właśnie poznaliśmy nie jest muzułmanką. Tak więc stosowanie żartów religijnych, komentowanie tradycji i wierzeń jest wysoce ryzykowne jeśli nie jesteśmy w 100% pewni, że nikogo naszymi wypowiedziami nie urazimy. Oczywiście zawsze powinniśmy unikać negatywnego odnoszenia się do wszelkiej inności. Szacunek dla odmienności innych ludzi jest to jedną z podstaw życia zgodnego z savoir vivre. Powinniśmy pamiętać, że każda osoba jest autonomiczną jednostką, która posiada pełną niepodległość. Każdy myśli w ten sposób o sobie, niestety czasem niektórzy ludzie zapominają przekładać ten fakt na innych. Ale to jedynie krótka dygresja.

Oczywistym zdaje się fakt, że powinniśmy unikać tematyki dotyczącej orientacji seksualnej. Nie powinniśmy o nią pytać, nie powinniśmy jej komentować, nie powinniśmy żartować publicznie z innych orientacji niż nasza. Sprawa ta dotyczy zarówno osób heteroseksualnych, jak i homoseksualnych. A propos pytania, pamiętajmy, że jeśli dana osoba uzna, że ma ochotę wyznać nam prawdę o swojej orientacji, zrobi to sama. Pytanie tego typu jest wysoce niedelikatne i w bardzo złym guście. Starajmy się także nie komentować głośno naszego podejścia do np. homoseksualizmu. Takim zachowaniem bardzo łatwo zranić czyjeś uczucia. Nawet jeśli tego nie zrobimy narazimy się na zaetykietowanie nas jako homofobów, albo ludzi nietolerancyjnych, a to może zamknąć przed nami pewne drzwi. Najlepiej jest w początkowych fazach znajomości nie dotykać tego tematu, przyjdzie nań czas, gdy wszystkie osoby danego towarzystwa poczują się na to gotowe.

Jak tam w domu? To pytanie czasem można usłyszeć w różnych miejscach na początku zawierania znajomości, czy nawet już po pewnym zaznajomieniu się ludzi. Pozornie jest ono neutralne, jednakże po głębszym zastanowieniu się możemy dojść do odmiennego wniosku. Jaką mamy pewność, czy osoba z którą rozmawiamy nie ma aktualnie toczącej się sprawy rozwodowej? Tym prostym i pozornie błahym pytaniem możemy uruchomić schemat myślowy, który stanowić będzie początek końca bądź miłej znajomości, albo po prostu wieczora. Na sprawy rodzinne zawsze przychodzi czas, warunkiem koniecznym jest jednak wytworzenie więzi pomiędzy osobami, które ten temat mają omawiać. Oczywiście często mamy do czynienia z sytuacją braku problemów rodzinnych, wtedy to groźne pytanie nie okaże się niebezpieczne, ale czy warto ryzykować za szybko?

Rasa, jest to temat bardzo zbliżony do religii. Wygłaszanie uwag na temat czyjejś, czasem domniemanej, rasy jest wysoce nieodpowiednie. Tak jak pisałem już w poprzednich akapitach, nigdy nie możemy mieć pewności, że naszym komentarzem nikogo nie urazimy, nie naruszymy pewnej cienkiej i delikatnej granicy urażenia. Ten temat ,szczególnie na początku zawierania znajomości, należy wykreślić ze swojego repertuaru.

Kolejnymi tematami, w który nie warto wchodzić są polityka i moralność. Osobiście wyznaję zasadę, że ile głów tyle poglądów, i na tematy polityczne, jaki i dotyczące moralności. Są to tematy budzące ogromne emocje i często prowadzące do nieporozumień, czy nawet kłótni. Proszę przypomnieć sobie spotkania rodzinne, podczas  których jeden uczestnik wygłasza swoje poglądy dotyczące aktualnej sytuacji politycznej. Każdy z nas wie, jak tego typu sytuacje się zazwyczaj kończą. Tak, jak na spotkaniach rodzinnych możemy sobie pozwolić na delikatną sprzeczkę na podłoży politycznym z wujkiem, którego widujemy raz na rok, tak w towarzystwie osób mniej nam znanych lepiej nie ryzykować wywołania tego typu dyskusji. Dlaczego? Ponieważ łatwo sobie osobę, z którą rozmawiamy do siebie zrazić z racji na diametralnie odmienne poglądy. Podczas gorącej rozmowy możemy także powiedzieć o dwa słowa za dużo, czego często później żałujemy. Często nie ma sensu ujawniać swoich przemyśleń, bo może to jedynie wzbudzić niepotrzebną i bezsensowną wymianę argumentów, którą ma szansę podburzyć nasz dobry wizerunek.

O czym jeszcze nie warto rozmawiać i to nie tylko z osobami dopiero poznawanymi, a nawet bliskimi? O finansach. Rozmowy o pieniądzach mają zazwyczaj trzy funkcje. Pierwszą z nich jest chęć pożyczki, drugą jest pożalenie się, a trzecią pochwalenie się.Aby próbować spełnić pierwszą funkcję musimy mieć pewność, że mamy na tyle dobre kontakty z daną osobą, by jej nie urazić tego typu prośbą. A propos żalenia się, także unikajmy tego typu rozmów. Większość ludzi uważa, że ma wystarczająco dużo własnych problemów, by służyć jako powiernik w problemach innych. Smutne, ale niestety prawdziwe. Zazwyczaj żalenie się jest odbierane jako punkt wyjścia do prośby o pożyczkę. Jeśli nie chcemy tego zrobić, dajmy jasno o tym znać. A chwalenie się? Czy chcemy by ludzie nam zazdrościli? Bo do tego prowadzi chwalenie się tym co mamy my, a nie inni. Historia zna wiele przypadków, gdy zazdrość popychała ludzi do najgorszych czynów. Warto wspomnieć także, że sam fakt chwalenia się jest uważany za nieelegancki i w złym tonie.

Nie wolno nam także zapomnieć o jeszcze jednym temacie, jakim jest seks. Pamiętajmy, że aby poruszać ten temat musimy być w bardzo bliskiej relacji z grupą. Jest to temat bardzo niebezpieczny, ponieważ wielu ludzi peszy się słysząc już samo słowo, wielu ludzi ma bardzo mocne granice swojej intymności i mogliby się poczuć zagrożeni tym, że grupa będzie na nich wymuszać wyznania. Najlepiej tematu tego nie poruszać poza grupą swoich najbliższych przyjaciół.

Myślę, że warto wspomnieć o jeszcze jednym temacie, którego lepiej nie poruszać. Tematem tym są obrzydliwe opowiadania podczas posiłków. Wielu z nas reaguje mdleniem na samo wyobrażenie sobie jakichkolwiek obrzydliwości. Nie psujmy innym posiłków swoimi opowiadaniami, a sobie złymi humorami ludzi, z którymi mieliśmy spożywać posiłek.

Jak widać, lista tematów nie jest długa. Pamiętajmy o niej, bo unikanie pewnych obszarów może nam wiele dać, a jeśli nie dać, to przynajmniej nie stracić. Miłych rozmów!


autor: Adam Kucz

24.05.2009


Powrót

Strona główna        O nas        Harmonogram        Poradnik        Usługi        Blog        KontaktWiedzie%C4%87_jak_%C5%BCy%C4%87....htmlO_nas.htmlHarmonogram.htmlPoradnik.htmlUs%C5%82ugi.html../Blog/Blog/Blog.htmlKontakt_.htmlshapeimage_2_link_0shapeimage_2_link_1shapeimage_2_link_2shapeimage_2_link_3shapeimage_2_link_4shapeimage_2_link_5shapeimage_2_link_6